22
Lut

Zaburzenia Odżywiania – „Jestem zmęczony jedzeniem i głodowaniem na zmianę.” wywiad

Rozmawiam dzisiaj z N. Od kilku lat cierpi na zaburzenia odżywiania. Zebrał się natomiast na odwagę, żeby opowiedzieć swoją historię.

Jak wyglądają u Ciebie zaburzenia odżywiania?  

Cóż, u mnie objawiają się tygodniami głodu i tygodniami obżarstwa. Wiele razy robiłem głodówki, które trwały ponad tydzień. Po kilku dniach głodu psychika zaczyna wariować i czuję wielki wstręt względem jedzenia. Myśl o zjedzeniu chociażby kilku kalorii, nawet tabletki – przyprawia o atak paniki i zawroty głowy. Gdy ustawiam sobie limity kaloryczne na dany dzień, muszę ich przestrzegać. Jeżeli zjem więcej i będę miał tzw. „napad” to zaczynam spalać tę nadwyżkę, często intensywnie ćwicząc. Nie ma tu mowy o lenistwie. Oczywiście, sytuacja wygląda inaczej gdy mam okres obżarstwa! Wtedy jem kilka tysięcy kalorii dziennie, a skoki z np. 100 kcal na dzień, do 3000 – to wyniszczająca rzecz. Żołądek skurczony i rozpychany cały czas to bolesne przeżycie. Siedzę w ED* już kilka lat i nie potrafię przestać. Chudnę 10-14 kg miesięcznie gdy się postaram, a w dwa tygodnie przytyję 7 kg.. i tak cały czas. Używam środków przeczyszczających nie dlatego, by się pozbyć kalorii, lecz przez moją świadomość. Gdy myślę, że mam w sobie obrzydliwe jedzenie zamieniające się w tłuszcz pod moją skórą, mam ochotę zwymiotować.

Nie masz czasem chwil słabości, wrócić do normalnego jedzenia?

Czasem, ale rzadko. Nie potrafię się zdrowo odchudzać, brnę ze skrajności w skrajność, to siedzi we mnie za głęboko. Przez ostatni czas próbowałem, jednak znów mi się nie udało. Przytyłem i się siebie brzydzę, dlatego znów jem tylko tyle, by przeżyć. Wiem jak zdrowo schudnąć, bo mając ED trzeba dosłownie wszystko wiedzieć na temat dietetyki i jedzenia. Kiedy jeść jakie pokarmy, przemiana materii, tabele kaloryczności, tłuszcze i woda w organizmie – mam to w małym palcu. Niestety nie potrafię tego pozytywnie wykorzystać. <śmiech>

Co czujesz, wiedząc, że tkwisz w odżywiającej sinusoidzie? 

Szczerze mówiąc, nie wiem. Jestem zmęczony jedzeniem i głodowaniem na zmianę. Czuję się bezsilny.

Boisz się, że to nigdy się nie skończy? 

Boję się, tak, jednak wciąż sobie powtarzam – „Tym razem zrealizujesz cel i dasz sobie radę. To ostatni raz” i mam nadzieję, że teraz jest ten ostatni. Zaburzenia odżywiana wzmocniły się u mnie we wrześniu, a jest połowa lutego. Jestem w startowej wadze, mimo całego wysiłku! To cholernie frustrujące. Dlatego wiele osób z ED sięga po coraz bardziej drastyczne metody.

Martwisz się, że Twoje zdrowie mocno przez to podupadnie? 

Tak dużo o tym wiem, że nie da się tym nie martwić. Wyniszczam mój organizm, katuję go. Wiem o tym i świadomie to robię, muszę być chudy za wszelką cenę. To myślenie jest autodestrukcjyjne i pewnie mnie zgubi, zresztą, jak każdego z ED. 

Od czego się zaczęło?

Od znajomej. Pokazała mi stronę ruchu pro-ana** i się w to wciągnąłem. W tym roku mija 5 lat od tego momentu. Gdy raz się w to wciągnie, trudno wyjść. A wracając do tego ruchu coraz bardziej sobie to uniemożliwiamy.

Wiedziałeś, ze ED mogą być złe dla twojego organizmu? 

Tak, wiedziałem. Wciąż wiem. Ale to tak naprawdę nie ma znaczenia, prawda? <śmiech>

Myślisz o pomocy z zewnątrz?

Nie. To nie podlega dyskusji. Gdy zostanę hospitalizowany – a w końcu to się stanie, może wtedy. Dopóki mam siły nie zamierzam nic w tym kierunku robić.

Jak reagują na Twoje zaburzenia bliscy? Ktoś wie o tym, co robisz? 

Wie kilka bliskich mi osób. Trzy, które znam w realnym życiu. W internecie jest masa ludzi z zaburzeniami, znam wiele z nich. Na internet trzeba uważać najbardziej!

Mam nadzieję, że wszyscy wyciągnęliśmy odpowiednie wnioski.  

* ED – (ang. eating disorders) – zaburzenia odżywiania

** Pro-ana – pro-anoreksja